Menu Zamknij

Pierwszy sprawdzian, pierwszy materiał do analizy

Pierwszy sparing przypomina plac budowy, gdzie fundamenty dopiero zasychają, pierwsze ściany pną się w górę, a gotowy obraz będzie można ocenić dopiero za niespełna miesiąc, gdy ruszy liga. Wtorkowy (7 lipca) mecz z Chojniczanką był jednak ważnym etapem tego procesu, bo odpowiedzi, jakie daje rywalizacja z wymagającym przeciwnikiem, trudno znaleźć na treningowym boisku.

Dla gospodarzy był to już drugi mecz kontrolny tego lata, dla Olimpii dopiero pierwszy. Różnicę było momentami widać. Chojniczanka, ósmy zespół poprzedniego sezonu II ligi, częściej utrzymywała się przy piłce i prowadziła grę. Tak oceniał spotkanie również trener Karol Przybyła, który po końcowym gwizdku nie ukrywał, że rywale mieli przewagę w posiadaniu futbolówki. Nie oznacza to jednak, że Olimpia przez cały mecz jedynie się broniła. Elblążanie mieli swoje fragmenty, potrafili wyjść spod pressingu i kilka razy zagrozili bramce gospodarzy. Zabrakło jednak konkretów pod polem karnym. Klarownych sytuacji praktycznie nie było, a kilka dobrze zapowiadających się akcji urywało się w decydującym momencie, bo brakowało ostatniego podania lub zamknięcia akcji.

Gospodarze objęli prowadzenie po stałym fragmencie gry. W 30. minucie Damian Nowacki wykorzystał dośrodkowanie i głową pokonał Kossakowskiego. Po przerwie, w 78. minucie, Chojniczanka ustaliła wynik na 2:0 po wykorzystaniu dośrodkowania przez Valerijsa Sabalę. Sam rezultat nie był jednak najważniejszy. Trener Olimpii od początku zakładał, że będzie to przede wszystkim mocna jednostka treningowo-meczowa. Każdy z zawodników otrzymał około 45 minut gry, a sztab mógł spokojnie przyjrzeć się całej kadrze. Jak podkreślał szkoleniowiec, zespół ma za sobą bardzo intensywny pierwszy tydzień przygotowań, dlatego świeżości nie można było jeszcze oczekiwać.

– Chłopcy nie byli fizycznie optymalnie dysponowani, ale to normalne na tym etapie przygotowań. Najważniejsze, że zagraliśmy z dobrym przeciwnikiem, zrealizowaliśmy plan minut i skończyliśmy mecz bez urazów – podsumował Karol Przybyła.

Na boisku zabrakło kilku zawodników. Andrzej Witan nie zagrał z powodów rodzinnych, a Bartłomiej Mruk zmaga się z chorobą. Sparing natomiast rozpoczęli: Kossakowski – Wierzba, Szczudliński, Sarnowski, Kołoczek, Pek, Święty, Kaczmarek, Czapliński, Kozera, Augusto. Ponadto zagrali: testowany bramkarz, Turulski, Sargalski, Łaszak, Pieczarka, Bąk, Sznajder, Czernis, Laszczyk, Krawczyk.

– W sparingu sprawdzaliśmy różne warianty i rozwiązania taktyczne. Takie mecze są właśnie po to, żeby zobaczyć, jak zespół funkcjonuje w różnych ustawieniach i fazach gry. Kadra jest już skompletowana w około 90 procentach. Został nam, na tę chwilę, jeszcze jeden otwarty temat transferowy – powiedział Karol Przybyła.

Kolejnym sprawdzianem żółto-biało-niebieskich będzie sobotni sparing, który rozpocznie się o godzinie 11:00 przy Agrykola 8. Będzie to zarazem ostatnia okazja, aby obejrzeć mecz na stadionie miejskim przed rozpoczęciem prac związanych z instalacją podgrzewanej murawy. Przypomnijmy, że spotkania w roli gospodarza w rundzie jesiennej nowego sezonu Olimpia będzie rozgrywać na stadionie przy ul. Skrzydlatej.

Plan sparingów Olimpii Elbląg przed sezonem 2026/27:

7 lipca – Chojniczanka Chojnice – Olimpia 2:0

11 lipca, godz. 11:00 – Olimpia – Gedania Gdańsk

15 lipca – Polonia Lidzbark Warmiński – Olimpia

18 lipca – Wda Świecie – Olimpia

25 lipca – Grom Nowy Staw – Olimpia

Patronem medialnym ZKS Olimpii Elbląg jest Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl

Źródło: portel.pl
Autor: Jakub Czyżak